



|
Historia hodowli |
|
Pierwszy jamnik szorstkowłosy pojawił się w naszej rodzinie ponad 30 lat temu. I to całkiem przypadkowo. Był rok 1980. Pojechaliśmy do jednej z podłódzkich miejscowości kupić psa. Ogłoszenie w prasie brzmiało: „ Jamniki sprzedam”. W leśnej głuszy stał ogrodzony dom. Bramę otworzył pan leśniczy, a za nim dziarsko kroczyła ruda sunia o bardzo dziwacznym wyglądzie. Przypominała jamnika ale … ta jej sierść. U sutka wisiał uczepiony szczeniak, który za żadne skarby nie chciał zrezygnować z posiłku. Ta mała kulka (a raczej wałeczek) to była Iga — pierwszy jamnik szorstkowłosy w naszym domu. Iga nie miała rodowodu, chociaż jej rodzice byli pełnej krwi, rasowymi jamnikami. Ich właściciele byli myśliwymi i nie ważne dla nich były papiery, a cechy psa. Iga również miała wspaniały instynkt myśliwski, i co niespotykane wśród jamników, potrafiła nawet nurkować . Zaczęły się coroczne wizyty na Międzynarodowych Wystawach Psów Rasowych w Łodzi i porównywania Igi z rodowodowymi przedstawicielami tej rasy. I tak w 1992 pojawiła się w domu mała Lika z Lućmierskiego Boru. Znowu pies z leśnej głuszy, ale tym razem z pełną dokumentacją. Wtedy rozpoczęła się hodowla „z Czahary”. Wkrótce okazało się , że jest to pasja całej rodziny a życie z psim stadem to wielkie wyzwanie i ciekawa przygoda. Wiele lat później udało się pogodzić pasję z pracą zawodową . Skończyłam Studium Weterynaryjne, zostałam technikiem weterynarii, groomerem, czyli psim fryzjerem , a później zajęłam się masażem leczniczym zwierząt. W taki oto sposób moje „życie zeszło zupełnie na psy.” Lika była wielokrotną medalistką, a jej dzieci sięgały po najwyższe laury, championaty i zwycięstwa wystaw np. Jaga z Czahary. Iga „odeszła” od nas w wieku 13 lat, a Lika była wiernym przyjacielem i towarzyszem aż do roku 2005, kiedy to w wieku lat 14 odeszła do „psiego raju”. Zapadła decyzja, że z powodu bardzo „mobilnego trybu życia” tym razem w domu pojawi się miniatura jamnika szorstkowłosego. Zaczęły się poszukiwania i te okropne dwa tygodnie w domu bez psa. Potem wyprawa do Sopotu i jest wymarzona „Toyka” czyli TO YE TA Anix. Po kaszubsku podobno to znaczy „to jest ta jedyna”. Po roku, aby Toyce nie było smutno pojawił się Parys Wojciechowe Knieje z linii Brzdąców z Poznania. I tak zaczęła się przygoda z „maluchami”. 26.05.2008 r. W naszym domu pojawił się kolejny nowy członek rodziny. Oczarowani pewną małą czarną jamniczką postanowiliśmy powiększyć rodzinne grono. Zamieszkała z nami INKA z Przystani Wodniackiej. I w ten sposób, jak to powiedział zaprzyjaźniony weterynarz, mamy już teraz stado. 19.06.2010 r. Nasza Inka urodziła troje wspaniałych szczeniąt– czarnego podpalanego chłopca i dwie dziewczynki –rudą i wymarzoną czekoladową podpalaną. Już w kilka chwil po narodzinach było wiadomo, że rodzina znowu się powiększy. Mała „czekoladka” została nazwana BRANDY i jest to pierwszy jamnik w naszej hodowli z rodzimym przydomkiem „z Czahary”. |
|
Skontaktuj się z nami: |
|
Tel.: +48 42 250 51 22 kom.: +48 601 21 29 29 E-mail: lisowska@aol.pl |


|
IGA Jamnik szorstkowłosy standard Umaszczenie rude 1980— 1993 |
|
LIKA z Lućmierskiego Boru Jamnik szorstkowłosy standard Umaszczenie dzicze 1992— 2005 |
